
Jak stworzyć w Europie warunki, w których najlepsze zespoły badawcze będą miały dość czasu, swobody i skali działania, by rozwijać ambitne programy naukowe ponad granicami? To pytanie znalazło się w centrum warsztatów poświęconych European Excellence Initiative, zorganizowanych wspólnie przez Stałe Przedstawicielstwo Francji przy Unii Europejskiej i Stałe Przedstawicielstwo Rzeczypospolitej Polskiej przy Unii Europejskiej, we współpracy z Biurem PolSCA Polskiej Akademii Nauk.
Debata przechodzi od pytania „czy?” do pytania „jak?”
W wydarzeniu wzięło udział ponad 120 osób. Sama frekwencja pokazała, jak duże zainteresowanie budzi dziś przyszły model europejskiej współpracy badawczej. Punktem wyjścia do dyskusji była prosta, ale ambitna propozycja: FP10 powinien stworzyć przestrzeń dla długoterminowych, dużych, oddolnych i rzeczywiście ponadnarodowych programów naukowych, które pozwolą łączyć znakomite zespoły z różnych części Europy i dadzą im ciągłość potrzebną do zbudowania odpowiedniej masy krytycznej.
Debata odbywa się w szczególnie ważnym momencie. W częściowym podejściu ogólnym Rady dotyczącym przyszłego rozporządzenia w sprawie programu Horyzont Europa wskazano, że działania oddolne mogą być wspierane poprzez duże inicjatywy współpracy inicjowane przez samych naukowców. Miałyby one również przeciwdziałać fragmentacji europejskiego systemu badań poprzez łączenie zarówno ugruntowanych, jak i rozwijających się ośrodków doskonałości naukowej (oficjalny tekst Rady, ST 10464/26).
To podejście jest bardzo bliskie założeniom francusko-polskiej inicjatywy. Podobna koncepcja jest równolegle rozważana w Parlamencie Europejskim, a propozycje utrzymane w tym samym duchu pojawiają się także w środowisku interesariuszy.
Doświadczenia LabEx: długoterminowe finansowanie może zmieniać całe ekosystemy badawcze
Warsztaty rozpoczęły się od doświadczeń francuskiego programu Laboratoires d’Excellence (LabEx). Arthur Guillouzouic, badacz CNRS z Aix-Marseille School of Economics, przedstawił program, w ramach którego około 1,5 mld euro zainwestowano w 171 klastrów badawczych. Poszczególne klastry otrzymywały od około 2 do 30 mln euro, a finansowanie było początkowo przyznawane na osiem lat. O wyborze decydowała przede wszystkim jakość naukowa.
Przedstawione podczas warsztatów wyniki ewaluacji pokazują, że efekty takiego podejścia wykraczają daleko poza sam wzrost liczby publikacji. Współpraca wewnątrz finansowanych klastrów zwiększyła się o około 30 proc., a liczba publikacji dotyczących rozwijanych przez nie tematów naukowych wzrosła o około 22 proc.
Widoczny był również wpływ na sektor prywatny. W lokalizacjach przemysłowych najsilniej powiązanych z LabEx wydatki na wynagrodzenia w działalności B+R wzrosły o około 15 proc., a każde euro finansowania LabEx wiązało się, według szacunków, z dodatkowymi 0,78 euro prywatnych nakładów na wynagrodzenia w badaniach i rozwoju. Jeden z wniosków był więc dość wyraźny: tego rodzaju interwencję publiczną można traktować nie tylko jako wsparcie nauki, ale także jako element polityki konkurencyjności.
Prezentacja jest dostępna TUTAJ.


Cyril Renassia i Louis Lambrechts z Institut Pasteur pokazali z kolei, jak taki model działa w praktyce, na przykładzie LabEx IBEID – Integrative Biology of Emerging Infectious Diseases. Inicjatywa funkcjonuje od 2011 r. i opiera się na długoterminowych, ale elastycznych ramach. Łączy konkursowe finansowanie badań i innowacji ze strategiczną rekrutacją młodych i doświadczonych naukowców, elastycznym finansowaniem podstawowym, inwestycjami we wspólną infrastrukturę badawczą oraz mechanizmami szybkiego reagowania.
Od 2020 r. zespoły IBEID uczestniczyły w 18 europejskich projektach współpracy, także jako koordynatorzy, pozyskując około 105 mln euro współfinansowania. Ten przykład dobrze pokazuje, jak połączenie impulsów odgórnych i oddolnych może budować interdyscyplinarną, wieloośrodkową społeczność naukową i tworzyć warunki, w których badacze mogą przejmować rolę liderów najważniejszych europejskich i międzynarodowych inicjatyw.
Prezentacja jest dostępna TUTAJ.
Czego potrzebują naukowcy, by realizować ambitne badania
Perspektywę badaczy do dyskusji wniosła Aleksandra Pękowska, kierująca Dioscuri Centre for Chromatin Biology and Epigenomics w Instytucie Biologii Doświadczalnej im. M. Nenckiego PAN. Odwołując się do własnej drogi naukowej, prowadzącej przez Polskę, Francję, Niemcy i Stany Zjednoczone, podkreśliła, że ambitne programy badawcze wymagają czegoś więcej niż kolejnych grantów. Potrzebne są wiedza i doświadczenie, sieci współpracy, czas i ciągłość, swoboda podejmowania ryzyka, zasoby odpowiadające skali pytań naukowych oraz silna instytucja, która daje odpowiednie zaplecze.

| “Doskonałość naukowa nie ogranicza się do tradycyjnych europejskich centrów badawczych.” Aleksandra Pękowska, Dioscuri Centre / Instytut Nenckiego PAN |
Jej szersze przesłanie było równie ważne: tym, co często różni poszczególne części Europy, nie jest jakość pomysłów naukowych, lecz gęstość otaczających je sieci, infrastruktury i możliwości. To oznacza potrzebę odejścia od myślenia wyłącznie w kategoriach pojedynczych projektów i przejścia w stronę wspólnych programów naukowych oraz trwałych ekosystemów, które są oddolne, długoterminowe, transgraniczne, dynamiczne i zdolne do budowania masy krytycznej.
Prezentacja jest dostęna TUTAJ.
Okrągły stół: od uzasadnienia do projektu europejskiego instrumentu
Dyskusję moderowała Muriel Dal Pont, wiceprezydent Université Côte d’Azur. Rozmowa szybko przesunęła się od pytania, dlaczego potrzebne jest długoterminowe finansowanie, do znacznie trudniejszej kwestii: jak taki instrument miałby wyglądać w praktyce. Czy rozwiązaniem jest finansowanie przez siedem lub dziesięć lat, czy ważniejsza jest szerzej rozumiana ciągłość? Jak zwiększać skalę europejskiej doskonałości, nie odtwarzając przy tym istniejącej geografii najsilniejszych ośrodków? Co powinno pozostać po zakończeniu finansowania: konsorcjum, społeczność naukowa, infrastruktura, kompetencje czy zdolność do prowadzenia kolejnych badań? I jak zapewnić długoterminowe wsparcie, które jednocześnie pozostanie otwarte na zmiany?
Nils Wörner, szef brukselskiego biura German Rectors’ Conference, przedstawił logikę stojącą za niemiecką propozycją Nexus. Jego zdaniem Europa mogłaby rozszerzyć oddolną zasadę znaną z ERC z pojedynczych naukowców na większe społeczności naukowe. Doskonałe zespoły posiadające wspólną wizję powinny mieć możliwość samodzielnego łączenia się, konkurowania w oparciu o ocenę ekspercką i budowania współpracy wychodzącej od samej nauki, a nie od z góry narzuconego modelu konsorcjum.
| „Powinniśmy dać nauce przestrzeń do określenia, co jest możliwe, stworzyć szerokie ramy i wybierać najlepsze propozycje w drodze konkurencji naukowej.” Nils Wörner, German Rectors’ Conference |
Zdaniem Wörnera wymagałoby to czegoś więcej niż stworzenia nowej linii finansowania w filarze II. Oznaczałoby również zmianę kultury działania: mniej mikrozarządzania pakietami prac i składem konsorcjów, a więcej zaufania do konkurencji, oceny eksperckiej i autonomii naukowej.

René Repasi, poseł do Parlamentu Europejskiego i sprawozdawca programu szczegółowego FP10, spojrzał na problem z perspektywy zaufania, mocnych stron instytucjonalnych i konkurencji na poziomie europejskim. Odwołując się do doświadczeń holenderskich planów sektorowych, argumentował, że organizacje badawcze powinny mieć więcej swobody w budowaniu programów wokół swoich rzeczywistych kompetencji, przy jednoczesnym zachowaniu niezależnej oceny eksperckiej. Zwrócił też uwagę na polityczne i praktyczne wyzwanie związane z zastosowaniem takiego podejścia w Unii obejmującej bardzo różne systemy badań. Repasi odniósł się również do architektury programu. Filar I nie powinien być osłabiany kosztem sprawdzonych instrumentów, takich jak ERC. Z kolei umieszczenie nowego instrumentu w filarze II wymagałoby zachowania jego rzeczywiście oddolnego charakteru. W jego ocenie dokładne miejsce takiego rozwiązania w strukturze programu jest ostatecznie kwestią konstrukcji, a nie argumentem za rezygnacją z samej koncepcji.
| “Potrzebujemy więc mechanizmu, który zachowa ten pozytywny efekt: tworzenie możliwości także poza gronem zwykle dominujących instytucji, przy jednoczesnym utrzymaniu rzeczywistej doskonałości. W praktyce być może potrzebne byłoby finansowanie zalążkowe dla pilotażu, który pokazałby, że faktycznie mamy do czynienia z czymś innym. Jeśli takie rozwiązanie udowodni swoją wartość, można byłoby je później dalej rozwijać. Tekst Rady otwiera taką możliwość, ale dokładny kształt mechanizmu pozostaje nierozstrzygnięty.” René Repasi, poseł do Parlamentu Europejskiego, sprawozdawca programu szczegółowego FP10 |
Fabrice Lemoine, wiceprezydent University of Lorraine, bezpośrednio połączył debatę z konkurencyjnością Europy i jej zdolnością do strategicznego działania. Jak podkreślił, „niezależność naukowa stanowi fundament suwerenności przemysłowej Europy”. Długoterminowe wspieranie doskonałości naukowej zasila cały proces prowadzący do innowacji i pomaga ograniczać ryzyko, że zależności naukowe z czasem przekształcą się w zależności technologiczne lub przemysłowe. Lemoine zwrócił też uwagę na to, co powinno pozostać po siedmiu czy dziesięciu latach finansowania. Nie musi to być administracyjna struktura konsorcjum. Znacznie ważniejsze są społeczność naukowa, zgromadzona wiedza, kompetencje, infrastruktura i zdolności zbudowane dzięki długotrwałej współpracy. To one mogą służyć Europie długo po zakończeniu pojedynczego cyklu finansowania.
Krzysztof Pyrć, prezes Fundacji na rzecz Nauki Polskiej i profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, posłużył się przykładem badań nad koronawirusami jeszcze przed pandemią COVID-19, aby pokazać, dlaczego potencjał naukowy trzeba często budować na długo przed tym, zanim da się przewidzieć jego przyszłe znaczenie. Gdy pojawia się kryzys, liczy się przede wszystkim to, gdzie już istnieją wiedza, infrastruktura i sieci współpracy, a nie to, kto najszybciej przygotuje nowy wniosek projektowy. Ta sama logika dotyczy talentów. Trudno oczekiwać, że światowej klasy naukowcy zdecydują się na międzynarodową przeprowadzkę dla krótkiego projektu, jeśli nie stoi za nim długofalowa wizja naukowa. Jak podkreślił Pyrć: „Doskonałość nie rozwija się w izolacji. Nie wystarczy znaleźć pojedynczych pereł. Trzeba stworzyć rafę – środowisko, w którym mogą się rozwijać, wchodzić ze sobą w interakcje i wspólnie tworzyć coś znacznie większego.” Dlatego, jego zdaniem, finansować należy przede wszystkim agendę i wizję naukową, a nie raz na zawsze ustalony skład konsorcjum. Długoterminowa stabilność powinna iść w parze z możliwością zmiany priorytetów, przesuwania zasobów i, jeśli to konieczne, zmiany uczestniczących zespołów. Rzetelna ocena naukowa powinna koncentrować się na rezultatach i kierunku rozwoju, zamiast generować kolejne warstwy sprawozdawczości.
Uczestnicy poszli w dyskusji o krok dalej
Wysoka frekwencja miała znaczenie nie tylko w wymiarze liczbowym. Pytania z sali pozwoliły skonfrontować całą koncepcję z bardzo praktycznymi problemami, które taki instrument musiałby rozwiązać. Uczestnicy pytali między innymi, czy francusko-polska European Excellence Initiative, niemiecka propozycja Nexus oraz rozwiązania inspirowane planami sektorowymi są w istocie odpowiedziami na tę samą lukę strukturalną. Pojawiły się też pytania o to, dlaczego właściwym miejscem dla takiego rozwiązania miałby być właśnie FP10 oraz jak instrument umieszczony w filarze II mógłby pozostać rzeczywiście odmienny od standardowych projektów współpracy.
Przed otwarciem dyskusji Muriel Dal Pont wskazała fragmentację jako jedno z podstawowych europejskich wyzwań. Samo długoterminowe finansowanie nie wystarczy. Wartość dodana pojawia się wtedy, gdy ponad granicami łączą się ludzie, infrastruktura, wiedza ekspercka i kompetencje badawcze. Jak zasugerowała, otwarte konsorcja mogłyby z czasem umożliwiać kolejnym naukowcom i instytucjom dołączanie do powstających zasobów i możliwości. Dyskusja coraz wyraźniej przesuwała się więc od pytania, czy taka luka istnieje, do pytania, jak należy na nią odpowiedzieć.
Kolejne głosy dotyczyły potencjalnych słabości nowego rozwiązania. Czym miałoby się ono różnić od wspólnot wiedzy i innowacji EIT czy sojuszy Uniwersytetów Europejskich? Jak uniknąć sytuacji, w której struktury finansowane przez siedem czy dziesięć lat zaczną skupiać się przede wszystkim na własnym przetrwaniu? Jaki model zarządzania pozwoliłby przesuwać zasoby, gdy zmienia się kierunek badań? I co jest potrzebne, aby możliwość zapisana już w stanowisku Rady przełożyła się na rzeczywiście działający instrument?
Podsumowując wymianę, Krzysztof Pyrć przedstawił nieco prowokacyjną myśl:
| “Kiedy różne kraje – Niemcy, Francja i Polska – niezależnie od siebie dochodzą do bardzo podobnych pomysłów, być może już samo to jest sygnałem, że mamy do czynienia z rzeczywistym europejskim wyzwaniem, na które trzeba odpowiedzieć. Jeśli program tego rodzaju nie mieści się łatwo w obecnej strukturze Horyzontu Europa, wnioskiem nie powinno być porzucenie pomysłu. Wręcz przeciwnie – powinniśmy zastanowić się, czy to sama architektura programu nie wymaga zmiany.” Krzysztof Pyrć, Fundacja na rzecz Nauki Polskiej / Uniwersytet Jagielloński |
Łączenie doskonałości w całej Europie
Dla Europy i jej naukowej czołówki
Europejskie wyzwanie dotyczy przede wszystkim skali i fragmentacji. Europa już dziś dysponuje znakomitymi naukowcami, instytucjami i infrastrukturą badawczą. Pytanie brzmi, czy obecna architektura finansowania pozwala im łączyć siły na tyle długo, by zbudować odpowiednią masę krytyczną, przyciągać światowej klasy talenty i tworzyć trwały potencjał badawczy. Długoterminowy, ponadnarodowy instrument inicjowany przez samych naukowców mógłby wypełnić brakujące ogniwo pomiędzy indywidualną doskonałością a krótszymi lub bardziej z góry określonymi instrumentami współpracy. Jednocześnie mógłby wzmacniać konkurencyjność, odporność i pozycję naukową Europy.
Dla Polski i szerszego regionu
European Excellence Initiative mogłaby pomóc znakomitym zespołom z Polski oraz Europy Środkowo-Wschodniej budować trwalsze powiązania z uzupełniającymi kompetencjami, infrastrukturą i sieciami w innych częściach Europy. Nie chodzi przy tym o osłabienie konkurencji opartej na doskonałości. Chodzi raczej o uznanie, że geografia mocnych pomysłów naukowych jest szersza niż geografia najbardziej rozwiniętych ekosystemów badawczych. Nils Wörner wprost wskazał wysokiej jakości infrastrukturę w Polsce i innych nowszych państwach członkowskich jako atut dla rzeczywiście oddolnej współpracy europejskiej. René Repasi również podkreślił, że widening i excellence nie muszą być traktowane jako przeciwstawne cele.
Dyskusja będzie kontynuowana
W wystąpieniu kończącym spotkanie Manuel Aleixo, członek gabinetu komisarza ds. startupów, badań naukowych i innowacji, pozytywnie odniósł się do dalszego rozwijania bardziej oddolnych form wspierania badań realizowanych we współpracy. Wskazał przy tym na uproszczenie zasad, elastyczność, przyciąganie talentów oraz budowanie masy krytycznej jako kwestie, które warto uwzględnić w przyszłym programie. Podkreślił również potrzebę zachowania skutecznych istniejących instrumentów, utrzymania europejskiej konkurencji opartej na doskonałości, uwzględnienia krajów stowarzyszonych oraz doprecyzowania relacji pomiędzy europejską i krajową odpowiedzialnością za finansowanie badań.
Celem warsztatów nie było stworzenie gotowego instrumentu. Spotkanie pozwoliło jednak przesunąć debatę na kolejny etap: od ogólnej koncepcji do pytania o to, jak długoterminowe wspieranie doskonałości we współpracy mogłoby rzeczywiście działać w FP10. Chodzi o rozwiązanie, które zapewniałoby ciągłość pomiędzy kolejnymi etapami finansowania, ale bez nadmiernej sztywności; zaangażowanie instytucjonalne, ale bez automatycznego prawa do dalszego finansowania; oraz strategiczną europejską wartość dodaną, bez zastępowania oddolnego wyznaczania agendy naukowej.
Organizatorzy dziękują wszystkim prelegentom i uczestnikom za merytoryczną i zaangażowaną dyskusję. Stałe Przedstawicielstwa Francji i Polski przy Unii Europejskiej, wspólnie z Biurem PolSCA PAN, będą kontynuować dialog ze środowiskiem naukowym i europejskimi interesariuszami wraz z postępem negocjacji dotyczących przyszłego programu ramowego.
Podsumowanie w języku angielskim w pliku PDF dostępne TUTAJ.


